Wybierz region

Wybierz miasto

    Biegajcie gdzie indziej

    Autor: Marcin IDCZAK

    2003-09-24, Aktualizacja: 2004-12-18 18:02

    Każdego roku jest to samo - parafianie nie mogą wyjechać z osiedli, dojść i dojechać do kościoła. Wszystko przez złą organizację maratonu - mówi ksiądz Dominik Kużaj, proboszcz z Kobylegopola, który protestuje ...

    Każdego roku jest to samo - parafianie nie mogą wyjechać z osiedli, dojść i dojechać
    do kościoła. Wszystko przez złą organizację maratonu - mówi ksiądz Dominik Kużaj,
    proboszcz z Kobylegopola, który protestuje przeciwko planowanej trasie biegu.





    Piątego października po raz czwarty w Poznaniu zorganizowany zostanie maraton. Jak co roku jego trasa będzie biegła głównie wschodnią częścią miasta - jednymi z głównych arterii komunikacyjnych miasta, czyli ulicami Majakowskiego, Browarną i Warszawską.

    Uwięzieni w domach

    - Nie jestem przeciwko maratonowi - mówi ks. Dominik Kużaj. - Jednak co roku zła organizacja powoduje, że ponad dwa tysiące ludzi mieszkających na terenie parafii jest niemal odcięta od reszty Poznania. Rozumiem, gdyby zdarzyło się to przy pierwszym biegu, ale sytuacja powtarza się każdego roku.

    Wyłączenie z ruchu na kilka godzin ul. Majakowskiego i Browarnej powoduje, że mieszkańcy Kobylegopola zostają ,,uwięzieni’’ w swoich domach.

    - Mieszkają tutaj także ludzie starsi, biedniejsi, których nie stać na samochody - dodaje ks. D. Kużaj. - Są pozbawieni komunikacji publicznej. Miejscowi mogą jeszcze wyjechać autem. Przyjezdni i piesi są bez szans.
    W zeszłym roku do kościoła prowadził jeden objazd ul. Stalową, która jest nieutwardzona.

    - Parafianie, którzy przyjechali na poranną mszę, dowiedzieli się od kierowcy, że nie wrócą autobusem do swoich domów, bo prowadzi ostatni kurs - wspomina proboszcz. - Było to o 8 rano.

    W tym roku ruch na trasie maratonu ma zostać wstrzymany od godziny 10.00 do 16.00.

    Z arcybiskupem

    - Już dwa tygodnie temu rozmawialiśmy w sprawie maratonu i ewentualnych utrudnień w ruchu z abp. Stanisławem Gądeckiem - mówi Maciej Mielęcki, zastępca dyrektora Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, które są głównym organizatorem zawodów. - Ustaliliśmy, że wystosuje do parafii specjalny list o utrudnieniach w ruchu. Ma on być odczytany w kościołach w niedzielę.

    Jak dodaje M. Mielęcki, przygotowywanych jest kilka propozycji, których celem jest zmniejszenie niedogodności związanych z maratonem. Część z nich dotyczy właśnie rejonu ulic Majakowskiego i Browarnej. Wciąż trwają rozmowy z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym, by na ul. Browarnej wahadłowo kursował minibus.

    - To właśnie nim będą mogli dojechać wierni do kościoła na Kobylepolu - dodaje Maciej Mielęcki.
    Jak dodaje proboszcz i tak większość ludzi nie mieszka na planowanej trasie, lecz wzdłuż ul. Majakowskiego.

    Wielu proboszczów

    W Swarzędzu mają zostać ustawione znaki informujące o objazdach. Dla kierowców, którzy staną w korkach na ul. Warszawskiej, przygotowano specjalne ulotki, w których znajdą informacje o objazdach.
    Natomiast ks. Dominik Kużaj dodaje, że podobny problem jak on mają proboszczowie z Antoninka, os. Warszawskiego i parafii archikatedralnej.

    - Jednak najbardziej dotyczy to właśnie Kobylegopola - podsumowuje. - Rozwiązaniem tego może być np.: skierowanie trasy maratonu ścieżkami wokół jeziora Maltańskiego. Mam nadzieję, że organizatorzy maratonu zaczną myśleć o tym, że oprócz biegaczy są także mieszkańcy, którzy z powodu maratonu nie mogą normalnie żyć.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)