Wybierz region

Wybierz miasto

    Chory pomysł

    Autor: D

    2003-09-26, Aktualizacja: 2004-12-18 18:00 źródło: Naszemiasto.pl

    Eksperci widzą potrzebę wprowadzenia dla pacjentów dodatkowych kilkuzłotowych opłat. Mieliby płacić za lekarskie wizyty i wypisywanie recept. Spotkanie z lekarzem rodzinnym ma kosztować 3 zł.

    Eksperci widzą potrzebę wprowadzenia dla pacjentów dodatkowych kilkuzłotowych opłat. Mieliby płacić za lekarskie wizyty i wypisywanie recept.

    Spotkanie z lekarzem rodzinnym ma kosztować 3 zł. Wizyta u specjalisty została wyceniona na 5 zł, a czynność wypisania recepty na 2 zł. Taki cennik, opracowany przez ekspercki zespół pod kierunkiem Michała Boniego, został skierowany do ministra J. Hausnera: - To nie jest pomysł na reorganizowanie służby zdrowia. Konstytucyjnie zobowiązani jesteśmy do darmowych świadczeń tych usług, a według tego narażalibyśmy pacjentów na koszty - mówi prof. Jerzy Sowiński, szef Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Profesor obawia się sprowadzenia roli lekarza do sprzedawcy usług.

    Chodzi o kasy?

    O wątpliwościach natury prawnej mówi także dr Irena Gąsiorowska, kierownik zespołu lekarza rodzinnego ,,Salvita” na poznańskim os. Lecha: - Czy nasze przepisy pozwalają na wprowadzenie takich dopłat? A może ktoś chce, aby wzrosła sprzedaż kas fiskalnych? - zastanawia się pani doktor, podejrzewając, iż oto chce się tą drogą ,,rozruszać popyt” na towar, przed którym bronią się dzisiaj taksówkarze. Gdyby lekarz zaczął pobierać opłaty od pacjentów, byłby zmuszony do kupna urządzenia, w jakie wyposażone są sklepy. Inna wątpliwość z tym związana dotyczy wypisywania leków. Pacjent chce jeden lek (lub jedno opakowanie) na jednej recepcie, bo na tyle starcza mu pieniędzy. Według naszej rozmówczyni nam jest pilnie potrzebny koszyk usług gwarantowanych, a nie kolejne nierealne pomysły. W podobnym duchu mówi dr Maria Babst, która kieruje poradnią ,,Łazarz: - To absurd! Pacjent pyta o leki za złotówkę, a my każemy mu płacić za wypisanie recepty! W skarbonkę mamy to zbierać? Lekarka uważa, że to jest nie do zrealizowania. Trochę inaczej na to patrzy Magda Konarska, prezes ,,Promedu” z Puszczykowa, która odczuwa kłopoty finansowe po obcięciu budżetu. Symboliczne opłaty wyrównałyby straty do poziomu ubiegłorocznego.

    Psychiatra do rządu

    - Pani, kto to wszystko wymyśla i jeszcze bierze pieniądze za te głupoty? - pyta Kazimierz Cieślak, emeryt z Poznania. - Za miesiąc każą mi płacić za wejście do przychodni! Emilia Walczak, księgowa z prywatnej firmy także nie jest tym zachwycona: - Czy ktoś policzył, ile będzie kosztowała obsługa tych opłat? A jeżeli nie będzie kogoś stać? Marek Kurzawa, który jest studentem Akademii Ekonomicznej, przypuszcza, że taki pomysł nie zasługuje na poważne traktowanie.
    - Leczę się na astmę, mam chory kręgosłup, wysokie ciśnienie, a te wszystkie choroby kosztują mnie miesięcznie 120-130 zł. Teraz miałabym jeszcze więcej płacić? W naszym rządzie potrzebny jest psychiatra do leczenia ministrów - usłyszeliśmy od Klementyny Cz., emerytowanej nauczycielki.
    Tylko jeden nasz rozmówca jest gotów zaakceptować dodatkowe opłaty: - Będę płacić 3 zł, a nawet więcej mojej lekarce rodzinnej, bo jest kompetentna, uczciwa, kieruje się moim interesem i mam do niej pełne zaufanie. Mnie na to stać, ale czy stać też innych? - wyznaje Krzysztof Panufnik z Wielkopolskiego Centrum Edukacji Medycznej w Poznaniu.
    Minister zdrowia tym razem nie jest przekonany, czy projekt zakładający wprowadzenie bezpośrednich dopłat do świadczeń medycznych jest najlepszym sposobem na ratowanie naszego zdrowia.

    Więcej na temat: 

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)