Wybierz region

Wybierz miasto

    Czekamy na powtórkę w Atenach

    Autor: PAT

    2003-09-25, Aktualizacja: 2004-12-18 18:01 źródło: Naszemiasto.pl

    Kajakarze Posnanii wrócili z mistrzostw świata w USA z siedmioma medalami. Dwa najcenniejsze z nich, bo w kolorze złotym, zdobyli kanadyjkarze, Daniel Jędraszko i Paweł Baraszkiewicz.

    Kajakarze Posnanii wrócili z mistrzostw świata w USA z siedmioma medalami. Dwa najcenniejsze z nich, bo w kolorze złotym, zdobyli kanadyjkarze, Daniel Jędraszko i Paweł Baraszkiewicz.
    Podopieczni Ireneusza Pracharczyka są najpoważniejszymi kandydatami do pierwszego triumfu w historii polskich kajaków na igrzyskach olimpijskich. Za rok podczas zawodów na torze w Atenach emocje sięgną zenitu. Zawodnicy Posnanii będą bowiem głównymi faworytami do zwycięstwa w wyścigu na 500 m.

    Muszą pracować nad techniką

    ,,Z tytułami z mistrzostw świata już się oswoiliśmy. Nasze myśli wybiegają w przyszłość. To nie jest tak, że nie czujemy oddechu konkurencji na plecach. Wiemy, że wciąż musimy pracować nad techniką i innymi elementami’’ - tłumaczył podczas spotkania z dziennikarzami Baraszkiewicz. Jego kolega z osady też mówił o pewnych niedociągnięciach w rywalizacji z najlepszymi na świecie. ,,Nie płynęło nam się idealnie, a mimo to wygraliśmy. To chyba dobry prognostyk przed startem na igrzyskach’’ - podkreślił Jędraszko.
    Bardziej niż o formę, mając na uwadze ubiegłoroczne doświadczenia (przewlekłe kontuzje), trzeba się obawiać o zdrowie naszych kanadyjkarzy. ,,Z tym jest wszystko w porządku. Na pewno będziemy mieli tak zaplanowane treningi i zawody, że nie będziemy się czuć ,,wypaleni’’. Oprócz świeżości nie zabraknie nam też motywacji, a presja może wpłynąć na nas tylko pozytywnie’’ - zapewniał Baraszkiewicz.

    Decydują tysięczne sekundy

    Więcej medali z toru olimpijskiego w Atlancie niż kanadyjkarze przywiozła Aneta Pastuszka, choć trzy brązowe krążki to nie to samo, co dwa złote. ,,We współczesnych kajakach wygrywa się rzutem na taśmę. O zwycięstwie lub porażce decydują nie setne, a tysięczne sekundy. Założenie, że zdobędzie się tytuł jest więc bardzo ryzykowne. Pocieszam się tym, że pływam coraz szybciej, o czym świadczą moje czasy na poszczególnych dystansach i wypowiedzi najgroźniejszych rywalek’’ - przyznała zawodniczka Posnanii, która została uznana w Plebiscycie ,,Gazety Poznańskiej’’ Najlepszym Sportowcem Wielkopolski w 2002 r.
    Pastuszka w Atenach chce wystartować w jedynce i czwórce. Zanim jednak Węgierki i Niemki poczują przed nią respekt nasza najlepsza kajakarka będzie musiała wygrać rywalizację z koleżankami z kadry. ,,Największe moje rywalki w kraju to Elżbieta Urbańczyk, Dorota Kuczkowska i Joanna Skowroń. Mam nadzieję, że ich postawa zmobilizuje mnie do wytężonej pracy ’’ - dodała Pastuszka.

    Srebro to plan maksimum

    Jeden medal, ale za to srebrny, zdobyła w USA Aneta Białkowska, która płynęła w osadzie K4 na 500 m. Zawodniczka Posnanii miała szansę stanąć na podium po wyścigu na dystansie dwukrotnie dłuższym, ale jej osada, w zmienionym składzie, zajęła tylko piąte miejsce. ,,Trochę żal tej okazji, ale zmiany personalne można wytłumaczyć tym, że na 1000 m nie będziemy się ścigać w Atenach. Można było więc eksperymentować. Natomiast srebro na 500 m to był plan maksimum. Węgierek nie byłyśmy bowiem w stanie wyprzedzić’’ - powiedziała Białkowska.
    Poznańska kajakarka w osadzie K4 ma najdłuższy staż i pewne miejsce już od sześciu lat. ,,Bardzo chciałabym dopłynąć do igrzysk. Czeka mnie najcięższy rok w karierze. Intensywne treningi będą zwłaszcza w styczniu i lutym, a wszystko rozstrzygnie się w kwietniu, gdy przeprowadzone zostaną eliminacje do kadry’’ - zauważyła srebrna medalistka z Atlanty.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)