Wybierz region

Wybierz miasto

    Droga do biznesmena

    Autor: Marcin KĄCKI

    2003-09-24, Aktualizacja: 2004-12-18 18:02

    Urząd Marszałkowski dał 50 tys. zł na remont drogi powiatowej koło Gaju Wielkiego prowadzącej do rezydencji poznańskiego bieznesmena Wiesława Prusieckiego. O remont osobiście zabiegał marszałek Stefan Mikołajczak.

    Urząd Marszałkowski dał 50 tys. zł na remont drogi powiatowej koło Gaju Wielkiego prowadzącej do rezydencji
    poznańskiego bieznesmena Wiesława Prusieckiego. O remont osobiście zabiegał marszałek Stefan Mikołajczak.





    Urząd Marszałkowski ma w swojej gestii drogi wojewódzkie i na ich remonty przekazuje pieniądze. Na wiosek samorządu może także pomagać w naprawie dróg powiatowych takich jak ta z Gaju Wielkiego do Grzebieniska. Ustaliliśmy, że w tym przypadku jednak inicjatywa remontu drogi wyszła od samego marszałka Stefana Mikołajczaka. Skąd ta troska akurat o ten odcinek? Drogą można dojechać do rezydencji poznańskiego biznesmena Wiesława Prusieckiego. Według naszych informacji, współfinansował on w Szamotułach marszałkowski festyn „Dzień Dobry Wielkopolsko”.

    Cieszymy się!

    W maju tego roku zarząd Urzędu Marszałkowskiego wnioskował o remont i przekazał pieniądze - 50 tys. zł. Sejmik Wielkopolski „przyklepał” wniosek. Ponad 120 tys. zł dał powiat szamotulski i gmina Kaźmierz. W sierpniu 70 tys. zł dołożył sam biznesmen. Już we wrześniu rozstrzygnięto przetarg i w tym tygodniu zaczną się na drodze roboty.
    Remont jest korzystny dla gminy Kaźmierz, bo to droga na jej terenie i dla biznesmena, bo prowadzi do jego ogromnej posiadłości. Tego remontu nie było jednak w planach Zarządu Dróg Powiatowych w Szamotułach, dlatego lokalni urzędnicy ucieszyli się, gdy pojawił się prezent w postaci pieniędzy od marszałka.

    - Remont każdej drogi to spory wydatek, dlatego nikt nie wnika, skąd się biorą pieniądze, lecz cieszy się, że jest taka inicjatywa. Droga z Gaju Wielkiego będzie remontowana wspólnymi siłami - mówi Zbigniew Tacik, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Szamotułach. - A dlaczego pieniądze zdecydował się dać Urząd Marszałkowski? Tego nie wiem. Proszę pytać marszałka - odparł Tacik.
    I to właśnie usiłowaliśmy wyjaśnić. Fakty są takie, że w praktyce od planowanego remontu drogi w gminach do jego wykonania mijają lata. Jednak decyzja o remoncie drogi z Gaju Wielkiego do rezydencji Wiesława Prusieckiego zapadła w maju, a teraz pojawią się tam maszyny.

    Inicjatywa marszałka

    - Ja też tego zupełnie nie rozumiem. Ten remont jest bezsensownym wydatkiem, za którym stoją podejrzane moim zdaniem układy - mówi Adam Woropaj, wójt gminy Duszniki, która leży w pobliżu gminy Kaźmierz.
    Gdy on wnioskował co roku o remont dróg w swojej gminie, słyszał o braku pieniędzy.

    - Dlaczego zatem tak szybko znalazły się środki na ten remont? - pyta Woropaj.
    Karol Hartwich, zastępca wójta gminy Kaźmierz nawet nie wnika w ten problem.

    - Ja nie będę pytał, komu zależy na remoncie, jeśli ten remont dotyczy drogi w mojej gminie. Możemy tylko przyklasnąć, że znikną z niej dziury - kwituje Hartwich.
    Oficjalnie o remont tej drogi wnioskował starosta szamotulski Paweł Kobzan. Taki wniosek wysłać miał do Urzędu Marszałkowskiego. Dotarliśmy jednak do osoby, która potwierdziła nam, że było... odwrotnie.

    - To marszałek Stefan Mikołajczak spotkał się ze starostą i
    zaproponował remont tej drogi. Starosta złożył zatem formalnie wniosek o remont, bo marszałek i biznesmen obiecali część pieniędzy - mówi nasz informator.
    Starosta Paweł Kobzan, pytany przez nas o okoliczności zainicjowania remontu zasłaniał się... niepamięcią.

    - O ile pamiętam wniosek wyszedł z gminy Kaźmierz. Biznesmena Wiesława Prusieckiego również mogłem poznać dzięki wójtowi tej gminy - twierdzi starosta Kobzan. - Nie wykluczam, że spotkanie z marszałkiem w tej sprawie mogło mieć miejsce, ale głowy nie dam.

    Droga do sponsora

    Według naszych nieoficjalnych informacji, poznański biznesmen znajdował się na liście nieoficjalnych sponsorów festynu „Dzień Dobry Wielkopolsko” w Szamotułach. Inicjatorem festynów od kilku lat jest właśnie Stefan Mikołajczak. Sam sponsoring festynów jest tematem tabu w samym Urzędzie Marszałkowskim i trudno szukać tam potwierdzenia.

    Adam Jakubowski z firmy Konkret powiązanej z Wiesławem Prusieckim zaprzeczył, jakoby spółka wspierała inicjatywę marszałka.

    - Wiesław Prusiecki nie pełni w tej firmie żadnej funkcji, dlatego nie mam na ten temat wiele do powiedzenia - stwierdził Adam Jakubowski

    - Nie widziałem Wiesława Prusieckiego na liście sponsorów tego festynu - mówi starosta Paweł Kobzan, który był obecny na festynie latem tego roku.
    Dlaczego Urząd Marszałkowski zajmuje się problemem dróg powiatowych, a nie wojewódzkich, co należy do jego głównych kompetencji?

    - Wspieramy inicjatywy samorządowe, dlatego w tym roku na drogi powiatowe wydaliśmy już 600 tys. zł - mówi Kazimierz Kościelny, wicemarszałek wielkopolski.
    Wątpliwości jednak są.

    - Jeśli jednak okoliczności tego remontu miałyby wyglądać w ten sposób, to sprawa ta nadaje się do wyjaśnienia - mówi Paweł Arendt, przewodniczący Sejmiku Wielkopolskiego.



    Człowiek Konkretu


    Wiesław Prusiecki jest biznesmenem powiązanym z firmą Konkret, dawniej Conkret (należy do niej „Panorama” na Górczynie), a na początku lat 90. prowadził interesy ze środowiskiem powiązanym z Mariuszem Świtalskim, założycielem „Elektromisu”. Niestety pomimo wielu prób nie udało nam się z nim skontaktować.



    Sponsorzy na „Dzień Dobry”


    O sposobie finansowania festynu „Dzień Dobry Wielkopolsko” informowaliśmy już w sierpniu tego roku. Ujawniliśmy wówczas, że Tomasz Dymaczewski, jeden z pracowników marszałka pożyczył pieniądze na festyn od osoby prywatnej w zamian za obiecane koneksje i pokwitował to na służbowym papierze. Marszałek odciął się od Dymaczewskiego, a ten stracił pracę w Urzędzie.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)