Wybierz region

Wybierz miasto

    Ostatni wyrok ,,Baryły’’

    Autor: Barbara SADŁOWSKA

    2003-09-25, Aktualizacja: 2004-12-18 18:01 źródło: Naszemiasto.pl

    Wczoraj poznański sąd skazał Macieja B. na 5 lat za wymuszenia z 1995 roku. Nie zmieni to sytuacji ,,Baryły’’. Wcześniej został skazany na dożywocie. Lista przestępstw popełnionych przez Macieja B.

    Wczoraj poznański sąd skazał Macieja B. na 5 lat za wymuszenia z 1995 roku.
    Nie zmieni to sytuacji ,,Baryły’’. Wcześniej został skazany na dożywocie.

    Lista przestępstw popełnionych przez Macieja B. zwanego ,,Baryłą’’ jest bardzo długa. Poznaniak, już gdy miał 21 lat, zaatakował w biały dzień na ulicy, panią mecenas, specjalistkę od spraw karnych. Kobieta ze wstrząśnieniem mózgu została przewieziona do szpitala. – Nie wiem, dlaczego to zrobił. Słyszałam, że zlecił mu to ktoś ze sprawy rozwodowej, w której reprezentowałam jedną ze stron – wspomina pani mecenas.

    Ochroniarz u wuja

    Do 1995 roku ,,Baryła’’ pracował jako ochroniarz w markecie wuja. Dorabiał na bramkach dyskotek. W 1996 r. został zatrzymany jako podejrzany o udział w rozbojach i wymuszeniach samochodów. Jednak wyszedł z aresztu po wpłaceniu 10 tys. zł i zniknął na parę lat. Jego wspólnicy zostali osądzeni i skazani. Poznański Sąd Okręgowy wysłał za nim list gończy.

    Długie wczasy z Gabrielą

    W 1996 r. ,,Baryła’’ zamieszkał z Gabrielą R. Drobną, 32-letnią wówczas, blondynką. Początkowo w Poznaniu. Potem jednak gród Przemysława stał się dla ,,Baryły’’ zbyt ciasny. Trzykrotnie do niego strzelano, był poszukiwany za rozboje z 1995 r. Dwa lata później przeprowadzili się do Zielonej Góry. W międzyczasie wiele podróżowali. Grecja, Turcja, Włochy, Francja, Cypr...
    – Gabriela lubiła wczasy – przyznał później ,,Baryła’’.
    Sielankę zakończyła śmierć policjanta, zastrzelonego 24 marca 1999 r. Gabriela zeznała, że sulechowski handlarz narkotyków Robert Cz., ps. ,,Czapa’’ chciał przejąć 4 tys. tabletek ekstazy zamówionych przez innego dilera. Miał mu w tym pomóc ,,Baryła’’ i pewien policjant. Według Gabrieli, funkcjonariusz brał pieniądze od narkotykowych dilerów.

    Zastrzelił policjanta

    24 marca 1999 r. Mariusz I., sierżant z Sulechowa, wykorzystywał zwolnienie lekarskie popijając z kolegami w agencji towarzyskiej ,,Laguna’’, której właścicielem był Marian D., ps. ,,Maniek’’. Według prokuratora, po wpół do drugiej w nocy policjant i jego koledzy opuścili agencję. Odjechali BMW funkcjonariusza. Wówczas na scenie pojawił się ,,Baryła’’. Kazał ,,Mańkowi’’ jechać za samochodem policjanta. Gdy zbliżyli się do niego, ,,Baryła’’ dwukrotnie strzelił. Nie trafił. Wówczas policjant ruszył w pościg. Staranował wóz właściciela agencji. Zdążył jeszcze powiedzieć: ,,Stać! Policja!’’. Wówczas ,,Baryła’’ zastrzelił policjanta.
    Prokuratura Okręgowa z Zielonej Góry, prowadząca śledztwo w tej sprawie wysłała list gończy za „Baryłą”.

    Granat w brzuchu

    18 maja 1999 r. około godz. 19.30, w jednym z budynków przy ul. Wrocławskiej w Chorzowie, doszło do wybuchu. Ewakuowano ponad 40 lokatorów. W zniszczonym mieszkaniu przebywała lekko ranna kobieta i Maciej B. z poważnymi obrażeniami brzucha. Jego życie uratowała pięciogodzinna operacja. Prosto ze szpitala pojechał do celi w Zielonej Górze.
    Nie wiadomo, czy bawił się granatem, który wybuchł mu w rękach, czy była to próba samobójcza.
    – Wysadziłem się, bo miałem wszystkiego dość – powiedział potem.

    Jednak dożywocie

    – Jestem tylko bandytą – przekonywał zielonogórski sąd Maciej B. – Gangsterem, ale nie mordercą. Nigdy nikogo nie zabiłem.
    Sąd jednak nie uwierzył w honor gangstera. 29 stycznia 2001 r. Maciej B. został skazany na dożywocie. Z zastrzeżeniem, że najwcześniej może wyjść po 30 latach.
    Jeszcze jako podejrzany o zamordowanie policjanta wrócił do Poznania jako oskarżony o niepłacenie alimentów. Dostał półtora roku. Do gmachu sądu na Młyńskiej niemal wnieśli go uzbrojeni komandosi. Mówiło się, że niektórzy chcą odbić ,,Baryłę’’. Albo wprost przeciwnie: ustrzelić, bo za dużo wiedział.
    Potem Sąd Okręgowy odkurzył akta starej sprawy rozbojów z ‘95 roku. ,,Baryła’’ nie przyznawał się do winy. Twierdził, że akt oskarżenia to zwyczajne pomówienia byłych kolegów.
    Tydzień temu prokurator zażądał dla Macieja B. 10 lat. Wczoraj sędzia Małgorzata Kuczyńska stwierdziła, że ,,Baryła’’ egzekwując długi, nie popełnił przestępstwa rozboju. Dlatego kara jest łagodniejsza. Tylko 5 lat.
    – Późniejsze przestępstwa nie mogą mieć wpływu na ten wyrok – stwierdziła sędzia Kuczyńska.
    ,,Baryły’’ przy tym nie
    było.



    Brutalny bandyta

    Mówi się o nim jako o jednym z najgroźniejszych bandytów w Polsce. W Poznaniu wspominają ,,Baryłę’’ jako człowieka, który nie wychodził z domu bez broni. Podobno, gdy trafił do zielonogórskiego aresztu, osadzeni uznali go za szefa. Na jego zlecenie pobili ,,Mańka’’, który obciążył go swoimi zeznaniami. Sam ,,Baryła’’ określa siebie jako człowieka, który woli pracować w pojedynkę i bardziej ceni negocjacje niż brutalną siłę.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)