Wybierz region

Wybierz miasto

    Zanim nastąpi chaos

    Autor: Józef DJACZENKO

    2003-09-25, Aktualizacja: 2004-12-18 18:01 źródło: Naszemiasto.pl

    Władze dużych miast boją się grudniowego kataklizmu komunikacyjnego. Sejm może nie zdążyć przed 30 listopada uchwalić przepisów o płatnym parkowaniu. Samorządowcy skarżą się na absurdy – posłowie chcą wprowadzić ...

    Władze dużych miast boją się grudniowego kataklizmu komunikacyjnego. Sejm może nie zdążyć przed 30 listopada uchwalić przepisów
    o płatnym parkowaniu. Samorządowcy skarżą się na absurdy – posłowie chcą wprowadzić identyczne zasady dla całego kraju.


    Trybunał Konstytucyjny zakwestionował legalność pobierania opłat za parkowanie. Z wyroku wynika, że przepisy, na podstawie których zarządcy dróg każą sobie płacić, kłócą się z Konstytucją. Wielu kierowców liczyło, że samorządy będą musiały zwracać im pieniądze pobrane za parkowanie. Okazało się jednak, że opłaty zwrotowi nie podlegają, a dotychczasowe przepisy obowiązują jedynie do końca listopada 2003 r. Jeśli parlamentarzyści nie zdążą, nikt nie będzie mógł żądać opłat za parkowanie. Czy kierowcy powinni mieć powód do radości?

    Bez Strefy bałagan

    Prace w Sejmie nad nowelizacją ustawy o drogach publicznych nie są zaawansowane. Powinny nabrać przyspieszenia, by zmienione przepisy mogły wejść w życie z początkiem grudnia. W przeciwnym wypadku polskie miasta ogarnie chaos. Znikną bariery zniechęcające do wjazdu do śródmieścia i do długiego tam parkowania.
    – Dopiero wtedy kierowcy doceniliby znaczenie Strefy Parkowania. Bez niej śródmieście stanie się dla nich niedostępne – twierdzą poznańscy urzędnicy.
    Z projektu nowej ustawy wynika, że maksymalna wysokość opłaty za pierwszą godzinę nie może przekroczyć 3 zł, niezależnie od miasta, jego specyfiki. Jednorazowa wysokość za wjazd do strefy śródmiejskiej nie może natomiast przekroczyć 5 zł. Miastem, które pobiera obecnie więcej niż zakładają zmienione przepisy jest m.in. Poznań.

    Centrum bez samochodu

    – Zabiegamy, by parlament przyspieszył prace nad ustawą o drogach – mówi Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. – Chcemy, by przynajmniej udało się wyłączyć paragraf dotyczący opłat i nad nim tylko w szybkim tempie pracować. Wolimy nie myśleć, co się stanie, jeżeli Sejm nie zdąży. Boimy się paraliżu polskich miast.

    Sejm narzuca zasady,

    Jan Grześkowiak, dyrektor poznańskiego Zarządu Dróg Miejskich wyliczył, że ograniczenie przez Sejm stawek opłat nie przyniesie wielkich strat finansowych. Dochód z płatnego parkowania zmniejszy się o ok. 5 proc. Straty poniosą natomiast mieszkańcy, dla których centrum miasta stanie się niedostępne. Samorządowcy z Poznania powołują się na przykład Londynu, gdzie z powodu gigantycznego tłoku ograniczono wjazd do City, wprowadzając opłaty.
    Parlamentarzyści chcą ponadto zapisać w przygotowywanej ustawie, że strefy parkowania obowiązują tylko od poniedziałku do piątku. – To kolejny przykład decydowania za innych. Zwalnianie z opłat w te akurat dni jest kompletnym bezsensem, dowodzi braku wyobraźni – zwraca uwagę dyrektor Porawski.

    Czy Sejm powinien ujednolicić opłaty w strefach parkowania we wszystkoch miastach?

    Specyfika miast


    Michał
    Stuligorsz
    poseł PO


    W Sejmie znalazło się wielu samorządowców, więc można mieć nadzieję, że powstanie ustawa dobra, uwzględniająca specyfikę poszczególnych miast. Nie można jednakowo traktować Poznania i miejscowości, do której ludzie przyjeżdżają na weekendy. Nie można też narzucać maksymalnych stawek za parkowanie, skoro Strefa Parkowania ma regulować równowagę między podażą i popytem. Przedstawiciel Platformy Obywatelskiej w komisji pracującej nad ustawą będzie zabiegał o właściwe zapisy.

    Poznań - reguluje popyt



    Poznańska Strefa Ograniczonego Postoju, przemianowana potem na Strefę Parkowania po to została wprowadzona, by zapewnić kierowcom możliwość znalezienia wolnego miejsca na zaparkowanie. Czynnikiem regulującym popyt na wolne miejsca, wymuszającym dużą rotację na miejscach parkingowych miała być cena – tak dobrana, by zawsze istniały wolne miejsca, ale żeby nie było ich więcej niż 10 proc.
    Za trzecią godzinę parkowania w Strefie centralnej, czyli najdroższej, można zapłacić nawet 5 zł (jeżeli jest to kolejna godzina parkowania). Jeżeli ustawowo najdroższa opłata wyniesie 3 zł, dotychczasowe zasady przestaną obowiązywać.



    Śrem - strefy nie znikną


    Póki co, Śrem zarabia na kierowcach duże pieniądze. Jak przyznaje Dorota Gandecka z Urzędu Miejskiego, analizując okres od września 2002 roku, kiedy zainstalowano parkometry, do czerwca 2003 roku, wpływy z opłat wyniosły ponad 129 tysięcy złotych. Tak więc co miesiąc użytkownicy aut do gminnej kasy wpłacają prawie 14,5 tysiąca złotych i nic nie wskazuje na to, aby taka sytuacja miała ulec zmianie.



    Piła - tylko parkingi


    W Pile nigdy nie została wyznaczona strefa ograniczonego postoju. Rada Miejska kilka lat temu uchwaliła jedynie, że pięć parkingów w centrum miasta - przy ul. Bohaterów Stalingradu, ul. Sikorskiego, ul. Buczka, pl. Zwycięstwa i al. Piastów - będą płatne. Ceny biletów zakupione w bankomatach nie są wygórowane, za postój 10-minutowy trzeba zapłacić 20 gr, za pół godziny - 50 gr, za godzinę - 1 zł. Z tytułu sprzedaży biletów kasa miejska wzbogaca się miesięcznie średnio o 3 tys. zł. Jeśli w życie wejdą nowe przepisy, Piła będzie upierała się przy utrzymaniu pięciu płatnych parkingów.



    Kalisz, Ostrów Wlkp. - może zdążą
    W Kaliszu strefa płatnego parkowania działa od 7 kwietnia tego roku. Miesięczne wpływy do budżetu miasta ze strefy wynoszą 120-130 tys. zł brutto. Uchwała Rady Miejskiej przewiduje, że pieniądze te muszą być wykorzystanie m.in. na remonty dróg. Dotychczas na czysto miasto zarobiło około 770 tys. zł. W Ostrowie Wielkopolskim strefa parkowania została uruchomiona 4 kwietnia 2000 roku. Średnia z ostatnich sześciu miesięcy wynosi 56 tys. 507 zł.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)