Wybierz region

Wybierz miasto

    Żonę przez okno

    Autor: BAS

    2003-09-24, Aktualizacja: 2004-12-18 18:02

    W lipcu ub.r. Paweł R. uciekł z izby wytrzeźwień, zaatakował żonę tasakiem, potem wyrzucił przez okno. Wczoraj stanął przed poznańskim sądem. Świadkowie mówili o chorobliwej zazdrości 34-letniego mężczyzny.

    W lipcu ub.r. Paweł R. uciekł z izby wytrzeźwień, zaatakował żonę tasakiem, potem wyrzucił przez okno. Wczoraj stanął przed poznańskim sądem.
    Świadkowie mówili o chorobliwej zazdrości 34-letniego mężczyzny. W ubiegłym roku mógł awanturować się tylko na przepustkach z zakładu Karnego w Koziegłowach. 10 lipca Anna R. zadzwoniła do kolegi, Roberta S. – Prosiła mnie, bym przyjechał, bo Paweł robi awantury. Poradziłem, żeby wezwała policję – zeznawał wczoraj Robert S. – Potem zadzwoniła, że policja zabrała Pawła do izby, ale prosiła, bym przyjechał. Robert pojechał. Gdy siedział z nią w kuchni, nagle przez okno wpadł Paweł, który uciekł z Izby Wytrzeźwień. Gdy Ania wzywała policję, Robert trzymał drzwi, które Paweł rozbijał tasakiem. – Wyszedłem, jak Paweł obiecał, że się uspokoi. Zdążyłem tylko zlecieć po schodach, policja już stała. Na dole słyszałem krzyk Ani: Paweł! Nie!

    Kiedy Robert wszedł z policjantem do mieszkania, kobiety już tam nie było. Zazdrosny mąż wyrzucił ją przez okno. Wczoraj nie przyznał się do winy.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)