Biegli potwierdzili, że Ewa Tylman żyła, gdy wrzucono ją do wody

W piątek poznański Sąd Okręgowy przesłuchał czworo biegłych odpowiedzialnych m.in. za analizę monitoringu i identyfikację osób widocznych na filmach oraz sekcję zwłok Ewy Tylman.
Adam Z. jest oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman w zamiarze ewentualnym
 Grzegorz Dembinski

Na piątkowej rozprawie analizowano wątek badań antropologicznych, które zostały przeprowadzone podczas eksperymentu procesowego z udziałem pozorantów. Biegli mieli zidentyfikować, czy na nagraniach faktycznie widać Ewę Tylman i Adama Z. ich tożsamość nie budziła wątpliwości.

Zobacz też: Zobacz: Zdjęcia z monitoringu z nocy zaginięcia Ewy Tylman

Biegli wskazali natomiast, że w chwili, gdy oskarżony pojawił się na zapisach monitoringu sam, poruszał się zdecydowanie szybciej niż podczas drogi z 26-latką.

– W tak zwanej drodze powrotnej, gdzie jest zarejestrowany tylko mężczyzna zmierzone wartości prędkości wyraźnie są większe niż dla poprzednich lokalizacjach – powiedział Michał Rylich, biegły antropolog.

- Monitoring to jeden z kluczowych dowodów w sprawie. Mamy potwierdzenie, że na filmach jest podejrzany, a w momencie, kiedyoddala się z miejsca zdarzenia, następuje istotne przyspieszenie prędkości z jaką się porusza. Różnica jest prawie dwukrotna – skomentował Mariusz Paplaczyk, pełnomocnik rodziny.

Zobacz też: Sprawa Ewy Tylman: Według świadka Adam Z. był agresywny i krzyczał

Badania biegłych nie dały z kolei odpowiedzi na pytanie, czy tak, jak zakłada prokuratura, między ofiarą a podejrzanym doszło do kłótni: - W mojej opinii, żeby stwierdzić, czy osoby na filmie kłócą się i jaki jest poziom ich ekspresji, potrzebny jest także zapis dźwiękowy – powiedziała biegła sądowa.

O powołanie kolejnych biegłych, którzy zajmują się tym razem m.in. językiem ciała, prawdopodobnie będą wnioskować pełnomocnicy rodziny.

Sąd przesłuchał też lekarzy z Zakładu Medycyny Sadowej, którzy brali udział w sekcji zwłok Ewy Tylman. Dzięki ich wcześniejszym badaniom na obecność okrzemek (organizmy żyjące w wodzie, które dostają się do organizmu ludzkiego, kiedy dana osoba znajduje się pod wodą i tonie) ustalono, że w chwili wpadnięcia do wody, kobieta jeszcze żyła.

– W oparciu o fakt obecności okrzemek w miąższu nerek można dopuścić możliwość, że w momencie wpadnięcia Ewy Tylman do wody jej podstawowe funkcje życiowe były zachowane. W tym przypadku przyczyna zgonu nie jest jednak ustalona, a badanie na obecność okrzemek ma swoje ograniczenia i wady – powiedział dr Janusz Kołowski.

Badanie na obecność okrzemek nie jest rutynowym badaniem w poznańskim ZMS. Zostało przeprowadzone z inicjatywy szefa zakładu prof. Czesława Żaby.

– Dodatkowe badania zostały przeprowadzone ze względu na stan zwłok oraz charakter sprawy. One pozwoliły nam stwierdzić, że w chwili wpadnięcia do wody Ewa żyła. Gdybyśmy nie wykazali obecności okrzemek byłby to dowód na to, że w momencie wpadnięcia do wody jej układ krążenia już nie pracował. Choć wartość dowodowa tego badania jest niska, to w takich sprawach przydatna – zeznał prof. Żaba.

Zobacz też: Prezes Universum: Rodzina Ewy Tylman chce wyciągnąć od nas pieniądze

Sąd nie przesłuchał z kolei mężczyzny, który znalazł ciało Ewy: – Przyjeżdżam do Poznania od dwóch lat i nie widzę żadnego postępu w tej sprawie. Taka jest moja opinia i mojej rodziny. Świadkowie się nie stawiają. Pan, który znalazł ciało jest rzekomo bezdomny i nie można ustalić jego miejsca zamieszkania. Nie ma żadnego rozwiązania – skomentował Andrzej Tylman, ojciec 26-latki.

Zobacz też: Oskarżono kobietę, która miała składać fałszywe zeznania ws. Ewy Tylman. Nakłaniał ją detektyw poszukujący zaginionej

(Źródło: TVN24)

Widzisz wypadek? Coś cię zaniepokoiło? Chcesz się czymś pochwalić?

Pisz do nas na: poznan@naszemiasto.pl
lub zostaw nam wiadomość na facebooku

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.